POZYCJA W PRAKTYCE

W prak­tyce jednak pozycja namiestnika była mocna, przede wszystkim dlatego, iż namiestnik — poczynając od pierwszego, Agenora Gołuchowskiego, kończąc na ostatnim, Witoldzie Korytowskim, był Polakiem. Nominacje cesarskie nie były przypadkowe, mógł bowiem cesarz konsultować swoje zamysły z lidera­mi Koła Polskiego w parlamencie wiedeńskim. Nominacje te obracały się głównie w kręgu utytułowanej, konserwatywnej arystokracji, ta zaś posiadała silne poparcie w sejmie ugrupowań konserwatywnych: stańczyków i podo- laków. Z czasem niektórzy namiestnicy — np. Kazimierz Badeni czy Michał Bobrzyński — zasięgali opinii sejmu, nie będąc do tego zobowiązani. Namiestnik, rezydujący stale we Lwowie, stał na czele urzędu zwanego namiestnictwem, uważanego za „rząd krajowy”. Dość szybko, bo już za namiestnictwa Agenora Gołuchowskiego, przeważali w „rządzie krajowym” Polacy.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witajcie! Na co dzień pracuje w dziale kadr w dużej międzynarodowej firmie. W świecie biznesu jestem na co dzień, dlatego też postał ten blog, aby dzielić się z Wami moją opinią i spostrzeżeniami. Jeśli z jakimś artykułem na blogu się nie zgadzasz, lub chcesz podyskutować to będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz, albo odezwiesz się w formularzu kontaktowym!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.