IZOLOWANIE PRZYBYSZÓW

Zauważyć tu należałoby, iż tendencja do izolowania przybyszów zza rosyjskiego kordonu miała omalże charakter stały, ponieważ z podobnymi zachowaniami spotkali się studenci przybyli do Lwowa po „schodce apuch- tinowskiej”, jak też w 10 lat później „kilińczycy”. Z tych też względów członkowie Ligi Narodowej we Lwowie tworzyli przez kilka lat specyficzną „kolonię” żyjąc w ścisłej symbiozie wewnętrznej. Z „kolonią obcokrajow­ców” utrzymywało kontakty niewielkie grono zaprzyjaźnionych osób, w tym sympatyków ideowych lub dawnych współpracowników „Głosu”, np. Bole­sław Wysłouch, Ernest Adam, Franciszek Rawita-Gawroński. Nie precyzując tego bliżej Ignacy Daszyński dowodził, że w Galiq’i istniał zawsze „pewien prąd prowincjonalnej niechęci do Królewiaków”. „Najazd Warszawy na Lwów” wspominał z dezaprobatą Alfred Wysocki, ówczesny urzędnik na­miestnictwa. Również i o tym pamiętał, że w 1901 r. redakąa narodowode- mokratycznego dziennika „Wiek XX” „zaroiła się od obcych, nieznanych twarzy Warszawistów”.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witajcie! Na co dzień pracuje w dziale kadr w dużej międzynarodowej firmie. W świecie biznesu jestem na co dzień, dlatego też postał ten blog, aby dzielić się z Wami moją opinią i spostrzeżeniami. Jeśli z jakimś artykułem na blogu się nie zgadzasz, lub chcesz podyskutować to będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz, albo odezwiesz się w formularzu kontaktowym!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.