HABSBURSKA LEGENDA

I nie jest ważne, czy ta habsburska legenda jest do końca zgodna z prawdą his­toryczną, czy też przypisuje Habsburgom zalety, których nie posiadali. Przywilejem legendy jest bowiem to, że żyje ona własnym życiem i krytyki historycznej się nie boi. I jeszcze jedno. Każda legenda wyrasta na gruncie tęsknot do pewnych wartości, które w danym okresie realizowane nie są. Tak też było i z legendą Habsburgów. Uosabiała ona — i właściwie uosabia do dziś — tęsknotę za starym porządkiem, w którym mieściły się odrębne narody i — mimo wszystko — istniały i potrafiły ze sobą jakoś współżyć. W prohabsburskich koncepcjach powstałych w autonomicznej Galicji od­żył także — obok mitu Jagiellońskiego — sarmacki mit Rzeczypospolitej jako „przedmurza chrześcijaństwa”. Już w cytowanym adresie sejmu galicyjs­kiego z 10 XII 1866 r. państwu Habsburgów wyznaczono rolę „tarczy cywilizacji Zachodu”. Dodajmy jednak, że w tym micie tkwiło przysłowiowe ziarno prawdy. Po upadku Austro-Węgier okazało się nagle, że zabrakło ważnego czynnika równowagi europejskiej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witajcie! Na co dzień pracuje w dziale kadr w dużej międzynarodowej firmie. W świecie biznesu jestem na co dzień, dlatego też postał ten blog, aby dzielić się z Wami moją opinią i spostrzeżeniami. Jeśli z jakimś artykułem na blogu się nie zgadzasz, lub chcesz podyskutować to będzie mi miło jeśli zostawisz komentarz, albo odezwiesz się w formularzu kontaktowym!
You can skip to the end and leave a response. Pinging is currently not allowed.